Lexen i Koju – ręczne wyciskarki

Po wszystkich elektrycznych wyciskarkach jakie dla Was testowałam przyszła najwyższa pora zmierzyć się z tymi napędzanymi siłą naszych mięśni a mowa tutaj o urządzeniach, które nazywają się Lexen Healthy Juicer oraz KOJU.Ręczne

Cóż mogę Wam o nich powiedzieć. Wyciskarki te jak każde inne wyciskarki, mają spełniać podstawową funkcję wyciskania soków, którą też spełniają. Sok taką wyciskarką również wyciśniemy. Jeśli planujemy jakiś wyjazd na łono natury gdzie nie będziemy mieli dostępu do elektryczności to taka wyciskarka sprawdzi się nam rewelacyjnie. Podobnie jak w przypadku wyciskarek elektrycznych, praca Lexena oraz Koju polega również na miażdżeniu i rozcieraniu surowca dzięki wałkowi ślimakowemu – jedyna różnica polega na tym że musimy użyć jedynie siły naszych mięśni ażeby uzyskać sok. Po złożeniu elementów z jakich składa się urządzenie i odpowiednim jego przygotowaniu, czyli ustawieniu na blacie stołu blisko jego krawędzi i założeniu haka mocującego bądź też skorzystania z możliwości przyssania urządzenia do blatu możemy przystąpić do procesu wyciskania soku. Tylko to już nie będzie taka frajda jak w przypadku wszystkich elektrycznych wyciskarek, że przygotowujemy warzywa i owoce wrzucamy je do środka i patrzymy jak sok nam się produkuje. W przypadku ręcznej wyciskarki przy wyciskaniu twardych warzyw typu burak czy marchewka musimy się naprawdę sporo napracować oraz musimy mieć na uwadze to że do tej wyciskarki całej marchewki niestety już nie wrzucimy tylko jesteśmy zmuszeni pokroić ją wcześniej na odpowiednio mniejsze kawałki ażeby wyciskarka miała lżej a przede wszystkim My sami, bo im większe kawałki tym więcej siły będziemy musieli użyć aby wycisnąć pyszny sok, a taki buraczek to potrzebuje odpowiednio dużo siły naszych mięśni. Rozwiązanie jest jedno, w przypadku wyciskania soków tym sprzętem należy trochę bardziej skroić czy marchewkę czy też buraka i problem rozwiązany. Ręczne wyciskarki natomiast bardzo dobrze sprawdzają się jeśli chodzi o zielone soki, są to przede wszystkim wyciskarki dedykowana ziołom i trawom a także bardziej miękkim owocom. Tak jak w poprzednich testach tak i teraz byłam przygotowana. Chciałam sprawdzić przede wszystkim czy faktycznie tak fajnie sobie radzą z zielonymi sokami i faktycznie byłam mile zaskoczona bo soku było sporo i w dosyć prosty sposób się go robiło, wystarczy że włożyłam do urządzenia to co chciałam wycisnąć i po chwili miałam już zdrowy sok gotowy do wypicia a odpad wychodził zaskakująco suchy. O ile urządzenia dobrze radzą sobie z ziołami i trawami pszenicznymi o tyle jak dla mnie męczące staje się wyciskanie soku z marchwi czy buraka, ogólnie rzecz ujmując wyciskarki ręczna gorzej sobie radzą z twardymi warzywami. Ja oczywiście znalazłam z tej sytuacji wyjście, jeśli już zdecydowałabym się na sok czy to z marchewki czy z buraka to pierwsze co bym zrobiła to skroiła owe warzywa na mniejsze słupki tak żeby nam ładnie wchodziły do urządzenia i żebym nie miała problemu z kręceniem całej maszynerii. Ale do testów przystąpiłam trochę nieświadoma tego co mnie czeka więc marchew i buraka miałam przygotowanego tak jak wcześniej do elektrycznych wyciskarek i teraz wiem że to był błąd, wszystkie ręczne potrzebują trochę mniejszych kawałków. Nie ma też co przesadzać z krojeniem w drobną kosteczkę ale w tym przypadku każdy musi wyczuć jakie będą odpowiednie kawałki do swojej siły. Zaś natomiast odnośnie samego soku z twardych warzyw to powiedziałabym że ten uzyskany z Koju bardziej mi odpowiadał bo konsystencją przypominał ten jaki uzyskujemy z 2 generacji Huroma – może to przez fakt że Koju w odróżnieniu od Lexena posiada sitko podobne do tego które znajduje się w wyciskarkach elektrycznych.Jeśli chodzi o miękkie owoce to idzie ładnie, na takich jabłkach wyciskanie soku to czysta przyjemność. Każdą wyciskarkę niestety ale trzeba na koniec konkretnie wyczyścić. Nikt z nas nie lubi kiedy mycie urządzenia spędza nam sen z powiek. W tym przypadku tak nie będzie. Mycie tych wyciskarek to czysta przyjemność bo aby umyć urządzenie wystarczy rozebrać ją na czynniki pierwsze i każdy poszczególny element przepłukać pod bieżącą wodą – jedynie w przypadku Koju trochę więcej uwagi należy poświęcić situ jakie jest w tej wyciskarce. Więcej czasu może nam jedynie zająć ich osuszenie ale jeśli nie mamy na to czasu to układamy wszystkie elementy na ręczniku i czekamy aż same nam wyschną.

Są to wyciskarki stosunkowo tanie w porównaniu do elektrycznych i każdy może sobie na nie pozwolić. Pamiętać należy tutaj przede wszystkim o różnicach jakie pomiędzy nimi są. Koju trochę droższa, wykonana jest z materiałów w pełni BPA free oraz posiada sitko podobne do tych które występują w wyciskarkach elektrycznych. Decydując się na zakup warto znać te różnice i świadomie dokonać właściwego wyboru.

No Comments Yet.

Leave a comment