Polskie superfoods

Superfoods to termin określający żywność szczególnie bogatą w cenne dla naszego zdrowia właściwości. Takich produktów na naszym rynku możemy znaleźć naprawdę bardzo dużo, jednak ostatnimi czasy największą popularnością cieszą się jednak produkty importowane jak np. algi, quinoa, jagody goji czy surowe kakao. Nie umniejszając zalet tych produktów chciałabym przedstawić Polskie Superfoods. Mają one podobne właściwości zdrowotne do tych sprowadzanych, jednak ich przewagą jest fakt, że są ogólnodostępne, świeże i w dobrej cenie.

 

Pierwszy chyba najbardziej znany produkt to czosnek.
Działa jak antybiotyk, hamując rozwój bakterii, dzięki pobudzeniu białych krwinek do ochrony organizmu przed infekcjami. Może być również stosowany przy dolegliwościach jelitowych, związanych z obecnością pasożytów np. owsików. Jego działanie bakteriobójcze w przeciwieństwie do antybiotyków nie powoduje uszkodzenia flory bakteryjnej. Ma właściwości przeciwzakrzepowe, które zapobiegają udarom i zawałom. Dodatkowo uelastycznia ściany naczyń krwionośnych. Najlepiej dodawać go do potraw obiadowych czy past na kanapki. Możemy również dopisać go do listy składników na sok warzywny. Musimy się jednak wtedy liczyć z dość oryginalnym jego smakiem, niekoniecznie przez wszystkich tolerowanym.

 

Kolejnym produktem, również dość znanym i coraz częściej wykorzystywanym jest siemię lniane i olej lniany. Siemię lniane można śmiało traktować jako zamiennik modnych ostatnio nasion chia. Również możemy go moczyć i spożywać w formie „budyniu”. Jego główną zaletą jest duża zawartość kwasów omega-3, które wpływają na układ nerwowy, krwionośny, pokarmowy, odpornościowy i dodatkowo zapobiega nowotworom. Siemię lniane możemy spożywać również w formie oleju. Możemy dodawać go do sałatek, koktajli (tak, olej dodany do koktajlu świetnie wzbogaci jego skład) lub spożywać sam (np. codziennie jedną łyżeczkę oleju rano). Nie jest zbyt zalecane spożywanie całych ziarenek siemienia lnianego, lepiej jest go wcześniej rozgnieść lub zmielić. Spożywanie całych nasion nie wpłynie zbytnio na nasze zdrowie, ponieważ siemię przejdzie przez nasz organizm w nienaruszonej formie. Lepiej jest dodać ziarenka do blendera wysokoobrotowego i zmielić go do koktajlu lub rozgniecione dodać do owsianki czy też ciasteczek.

 

Trzeci super składnik to wszystkie zielone rośliny. Polską wersją może być np. natka pietruszki lub szpinak. Produkty te mogą śmiało konkurować z algami morskich (spirulina i chlorella). Zielone liści swoje bogactwo kryją głównie w obecnym w nich chlorofilu. Chroni on przed nowotworami, odkwasza organizm, oczyszcza jelita, wzmacnia odporność, wspomaga leczenie anemii i problemy ze wzrokiem. Taka natka pietruszki to bogactwo witaminy C i już jedna łyżka potrafi zaspokoić nasze dzienne zapotrzebowanie na tą witaminę.
 

Kolejny nasz rodowy produkt to buraki, raczej nie ma swojego zagranicznego odpowiednika, ale to tylko świadczy o tym jaki jest wyjątkowy. 🙂 Buraki są powszechnie wykorzystywane wśród sportowców, ponieważ poprawiają funkcję hemodynamiczne i usprawniają metabolizm w mięśniach. Dodatkowo rozszerzają naczynia krwionośne co również korzystnie wpływa na sportowców. Nie bez przyczyny buraki noszą miano „Legalnego dopingu sportowców”.

 

Następnym naszym zdrowym produktem są orzechy laskowe czy też włoskie. Swoim składem są bardzo zbliżone do orzechów makadamia lub pekan. Wyjątek tkwi w tym, że nasze orzechy mamy dostępne od ręki, praktycznie przez cały rok. Orzechy możemy bez problemu przechowywać przez długi czas, jeżeli są niełuskane. W takiej formie nie tracą swoich właściwości i nie jełczeją. A szczególnie ważnym składnikiem w ich składzie jest tłuszcz, który obniża poziom złego cholesterolu. Orzechy również bardzo dobrze wpływają na pracę mózgu.

 

Przedostatni produkt to kasza jaglana, a jest ona zamiennikiem Quinoa, czyli komosy ryżowej. Kasza jest dobra nie tylko do obiadów ale również jako dodatek do sałatek i koktajli. Ponownie stwierdzam, że dodatek kaszy do koktajlu zwiększy jego wartość odżywczą i urozmaica jego smak. Kasza ma właściwości odkwaszające, antywirusowe, do tego jest lekkostrawna i poprawia koncentracje.

 

Ostatni produkt na tej liście to żurawina. Podobnie jak jagody goji słynie z dużej ilość antyutleniaczy. Żurawina jednak u nas najbardziej znana jest przy leczeniu infekcji dróg moczowych. Może być jednak wykorzystywana do obniżania poziomu cukru i ochrony wątroby i serca.

 

 

Zdrowe odżywianie oczywiście w każdej postaci jest dobre. Warto jednak wiedzieć, że nasze regionalne produkty wcale nie odbiegają swoim składem od tych sprowadzanych. Jest to również wskazówka dla tych wszystkich, którzy odkładają swoją zdrową dietę, ponieważ uważają, że ich na nią nie stać. Jak widać mamy swoje tańsze zamienniki, więc czas zacząć działać. Jest to również dowód na to, że powiedzenia nie wzięły się znikąd „Cudze chwalicie, swego nie znacie”.

No Comments Yet.

Leave a comment