VITAMIX – blender do zadań specjalnych

Chciałabym wam  dzisiaj przedstawić nowe profesjonalne blendery. Porównam dla was aż dwa a w sumie to cztery modele Vitamiksów.

Vitamix1

Moja niezgodność w ilości bierze się z różnicy tego co jest w danym zestawie. Na przykład Vitamiks TNC 5200, czy Vitamiks Pro 500 posiadają tylko kielichy 2 l na produkty tzw „mokre”. Vitamiks Super TNC 5200 czy też Vitamiks Super Pro 500 w komplecie mają dodatkowo jeszcze 0,9 l kielich na produkty suche.

Vitamix Dry Blade

Są to takie główne różnice pomiędzy tym tzw. standardowym a Super Vitamiksem. Dla mnie zarówno jeden jak i drugi jest naprawdę świetny i co najważniejsze są wielofunkcyjne. No ale zacznijmy od początku.

W pierwszej kolejności chciałabym Wam opisać Vitamiksa TNC 5200 i Super TNC 5200.

Vitamix Dry Blade3

Otóż te blendery mają 10-stopniową skalę rozdrabniania. Zaczynającą się od 1.000 do 24.000 obrotów/minutę. Mamy również do dyspozycji specjalny dodatkowy poziom turbo, który ma aż 30.000 obr/min. Pozostałe zalety opisze razem z drugim modelem.

Vitamiks Pro 500 i  Super Pro 500 różni się od wcześniej opisanego przeze mnie blendera dodatkowymi funkcjami. Również tutaj jest możliwość manualnego sterowania obrotami pomiędzy  1.000 a 30.000 obr./min. W przeciwieństwie do TNC5200 potencjometr czyli te pokrętło daje nam możliwość pełnej regulacji ilości obrotów na minutę do 30.000 obr./min bez konieczności ustawiania opcji turbo – skala 0-10 jest faktyczną skalą przekładającą się na obroty od 1000 do 30.000 obr./min. Dodatkowo jednak zaprogramowane są 3 specjalne ustawienia dostosowane pod: mrożone desery, podgrzewanie zup  i smoothies.

Vitamix 500 vs TNC 5200

Dodatkowo dodano tu przycisk „Pulse” który ma  podwójne zastosowanie m.in. zminimalizowanie konieczności używania tempera (popychacza) i zapobiegnięciu uzyskania gładkiej masy podczas rozdrabniania warzyw na surówki.

To by było na razie tyle z technicznych różnic pomiędzy naszymi Vitamiksami, a teraz cechy wspólne. Noże użyte w tych blenderach zostały również wykonane z najwyższej jakości materiałów. Nawet po długim okresie korzystania nie będziemy zmuszeni do ich ostrzenia. Co za tym idzie, nie musimy się martwić, że kiedyś zostaniemy bez naszego kochanego blendera. Ale jeśli o noże to należałoby również tutajwspomniećtoiż może Wet Blyde i Dry Blade czyli obydwu kielichów różnią się konstrukcją.

Ostrza

Nie mogę również pominąć misy. Ona także wykonana jest z trwałego a przede wszystkim bezpiecznego tritanu. Więc jak już wiecie, nasz blender jest wolny od bisfenoli (BPA free). Materiały z jakich został wykonany blender i jego ergonomiczne dodatki w postaci uchwytu jak i pokrywy na pewno pozwolą nam cieszyć się nim podczas użytkowania. A właśnie, pokrywa. Mamy tutaj zastosowany podwójny wlot. Jeśli mamy składniki o mniejszej objętości, płynne lub sypkie otwieramy sobie tylko małą nakładkę na pokrywie. Przy większych częściach albo z czystego lenistwa nie jesteśmy jednak zmuszani do ich rozdrabniania. W takich przypadkach otwieramy sobie całą górną pokrywę, a nasz blender robi wszystko za nas. Do zestawu dołączony jest również temper, który pomaga nam przy gęstych masach tj. pasztety, lody, ciasta. Używanie go minimalizuje równocześnie powstawanie pęcherzy z powietrzem. Użytkowanie jak i samo ustalanie obrotów w Vitamiksie jest naprawdę dziecinnie proste. Widoczne oznaczenia na panelu sterowania przejrzyście ilustrują ich funkcje. Przy możliwości stosowania tak wysokich obrotów i wrzucania dużych kawałków producent wykorzystał tutaj silnik o mocy 1200 W.

No to teraz koniec tego technicznego języka i coś ogólnie o pracy i zastosowaniu. Jak już wspominałam jest to urządzenie wielofunkcyjne i jesteśmy w stanie na tym blenderze wyczarować przeróżne wariacje kulinarne. Nie uwierzycie ile taki jeden z pozoru prosto wyglądający sprzęt potrafi zrobić. Regulując pokrętłem (czyli, poprawnie pisząc  potencjometrem) mogłam ustalić sobie stopień rozdrobnienia uzyskując przez to formę podczas jak: siekania, miksowania, blendowania, mielenia, kruszenia lodu i przygotowywania pure. A te wszystkie czynności wykonałam jedynie regulując prędkość obrotów.

pl5

Ale nie  myślcie, że to wszystko co można zrobić. Skupmy się na chwilę na praktyczności i wyższości Vitamiksa Pro 500 nad TNC 5200. Opisze moje wrażenia i pomysły z wykorzystania dodatkowych programów.

Pierwszą rzucającą mi się w oczy była funkcja Hot Soups, czyli przygotowywania i podgrzewania zupy. Byłam tak zdziwiona że musiałam ja przetestować w pierwszej kolejności. Wyszukałam przepis na zupę krem z groszku i umieściłam wszystkie składniki w blenderze. Faktycznie po 8 min zupa była już gotowa do jedzenia. Uprzedzam od razu, że urządzenie przez cały ten czas pracuje na najwyższych obrotach, więc nie ma co się martwić bo tak ma być. Taka funkcje robienia zup kremów i podgrzewania jednocześnie na pewno ucieszy wszystkie  mamy, które jak wiadomo mają mało czasu.

Vitamix Hot Soups

Kolejna automatyczna funkcja daje nam możliwość zachowania chłodnego charakteru dań.  Robiąc Smoothies nie musimy już martwić się, że będzie on letni. Ten program trwa zaledwie 45 sekund i jest naprawdę efektowny. Mogę go porównać do rozpędzającego się „tornado”. Na początku obroty są małe a później maksymalnie szybkie. Możecie być pewni, że pomimo tak krótkiego czasu nie znajdziecie żadnych grudek. Ja przetestowałam to na Smoothies owocowym z bananem i szpinakiem 🙂

Vitamix Smoothies

Inną szczególnie teraz dla mnie przydatną opcją jest program Frozen Desserts do mrożonych deserów, bo któż z nas nie lubi lodów. Więc jeśli mamy zamrożone owoce to w zaledwie minute możemy zrobić sobie taką przepyszną przyjemność. Mogę podpowiedzieć by przy tym programie używać dodatkowo tempera by bardziej dopchnąć owoce do dna.

Vitamix lody

Ale powróćmy jeszcze do funkcji rozdrabniania. Ilość obrotów jaką ustawimy podczas pracy będzie nam określała stopień rozdrobnienia. Jak wiadomo im większe obroty tym bardziej rozdrobnione produkty. A jeśli chodzi o siekanie to mamy tutaj fajne udogodnienie w postacie przycisku „Pulse”. Pomaga nam on w uzyskaniu równomiernie posiekanych produktów. Należy ustawić odpowiednią dla nas liczbę obrotów a blender będzie się włączać i wyłączać sam.

Możemy, więc przy Vitamiksie Pro 500 być pewni, że nasze dania zawsze będą w idealnej konsystencji i o odpowiedniej dla nich temperaturze. A co najważniejsze bez naszego nadmiernego wkładu własnego.

No ale pomyślicie sobie, że takie ułatwienie mamy tylko w Vitamiks Pro 500, ponieważ ma on te funkcję. Otóż nie moi drodzy, również na Vitamiksie TNC 5200 jesteśmy w stanie to wykonać. Minimalny problem tkwi w tym, że sami będziemy musieli pilnować czasu i ustawienia odpowiedniego stopnia rozdrobnienia. Mój ciekawy charakter też to sprawdził i szczerze powiem, że nie jest to taką frajda jak w przypadku Vitamiksa Pro 500, ale jest to do opanowania. Ja stałam  z zegarkiem w ręku i równo jak w przypadku Pro 500 przestawiałam obroty. Trochę komicznie to wyglądało ale jak ma być danie dobre to czegóż się nie robi.

Został nam jeszcze do opowiedzenia kielich 0,9 l. Jest to fajne rozwiązanie jeśli chodzi o wszelkie ziarna np. żyto, pszenica. Mamy możliwość zrobienia mąki bezglutenowej, ryżowej, a także zmielić fasolę, kukurydzę i inne produkty. Rożnica kryje się w kształcie noży. Zastosowane w tym kielichu ostrza nie mają ostrego, „szpiczastego” zakończenia tak jak są w kielichu 2 l. Ich wygląd jest tzw. w kształcie litery D. Zastanawiało mnie jednak na ile jest w tym prawdy, że mały kielich lepiej sobie radzi z rozdrabnianiem ziaren. Wrzuciłam więc ze zwykłej ciekawości żyto do dużego kielicha. Efekt nie był zadowalający, pomimo tego, że w pewnym stopniu rozdrobniło faktycznie ziarna no ale mąką tego nazwać nie można. Polecam więc stosowanie się do zaleceń producenta i stosować mały kielich.

Podsumowując jeśli bym miała komuś doradzić, który model jest lepszy miałabym naprawdę problem. Jeden i drugi jest idealny do pracy w kuchni. Ewentualnie jeśli ktoś bardziej lubi zautomatyzowane urządzenia to Pro 500 jest idealny dla niego. Jednak na pewno każdy z nich jest odpowiedni dla wszystkich, którzy chcą się zdrowo odżywiać.

I w tym momencie możecie się zastanawiać jeszcze czemu wysokie obroty w blenderze nie szkodzą tak jak opisane było to przy sokach i wyciskarkach. Cała tajemnicza zaleta tego blendera zawarta jest w budowie kielicha i zastosowanym ostrzom. Więc znowu trochę teorii. Noże powodują mikro-siekanie dzięki, którym przecinane są błony komórkowe i uwalniane są wszystkie wartościowe składniki. W przypadku sokowirówek nie mamy noży, które mogłyby wykonać nam tę czynność. Błona komórkowa zostaje w tym przypadku ścierana co oczywiście wiąże się również z podgrzaniem i w dalszej kolejności utratą tych składników. Wir który wytwarza się w kielichu powoduje samoczynne mieszanie się i cyrkulację składników. Potrawy przyrządzane będą zawierały wszystkie korzystne dla nas składniki i w przeciwieństwie do wyciskarek będziemy mieli w nich zawarty błonnik. Wszelkie koktajle przygotowywane będą sycące, dzięki temu, że to co wrzucimy będziemy mieli później w koktajlu. Nie ma tu żadnego wypływu ani ubytku na pulpie.

Pominęłam jeszcze mycie. Cały proces jest tak prosty, że można o nim zapomnieć. Po zakończeniu pracy zalewamy urządzenie wodą, włączamy obroty i blender nam się prawie sam umył. Oczywiście na koniec należy jeszcze poprawić gąbeczką jakieś pozostałości pod bieżącą wodą ale to już nie sprawia większego problemu.

No to nie pozostaje mi już nic innego jak życzyć miłego użytkowania i smacznych dań.

2 Responses

  1. Dzięki za wpis. Bardzo pomocny. W przyszłym tygodniu zaglądam na Wasz sklep i kupuje.

    • Cieszymy się że byliśmy w stanie Panu pomóc. Zapraszamy serdecznie 🙂

Leave a comment