Yoda Third

DSC_0036Jakiś czas temu powstała kolejna, już trzecia generacja prasy do tłoczenia oleju na zimno YODA. Nowa prasa Yoda Third zupełnie odbiega wyglądowo od jej poprzednich wersji, czyli Yoda Oleum (YD-ZY-01C) i Yoda (YD-ZY-02A). Prasa ta na samym początku zaskakuje nas ceną. Jest ona tańsza niż obecne, poprzednie jej modele, co jest dość nietypowym posunięciem ze strony producenta. Niech Was to jednak nie zmyli, ponieważ Yoda Third jest naprawdę bardzo dobra i na pewno zyska sobie dużo zwolenników, a może nawet stać się dużą konkurencją dla innych modeli.
W tym artykule postaram się opisać różnice wyglądowe, użytkowe i w procesie tłoczenia oleju między nową Yodą Third i starszą wersją Yody. Z racji, że Yoda Oleum jest bardzo podobna do Yody będziemy używać sformułowania ogólnego Yoda do opisu obu poprzednich wersji. (Yoda Oleum od Yody różni się ilością programów: Oleum ma 5, a Yoda 7. Dodane są programy do lnu i orzechów włoskich. Yoda ma również bardziej przejrzysty panel sterowania.) Dokładny opis Yody można znaleźć w naszym wcześniejszym artykule „Dieta dr Budwig i prasa Yoda”.

DSC_0038Yoda Third jak już wspomniałam zupełnie odbiega wizualnie od swoich poprzedników. Jest wyższa, bardziej owalna i zajmuje mniej miejsca na blacie. A jeżeli chcemy ją schować np. do szafki, która zazwyczaj jest niska, po prostu zdejmujemy górę, czyli pojemnik wsadowy. Prasa w bardzo łatwy sposób rozkłada się na dwie części, dzięki czemu możemy przechowywać ją w różnych kombinacjach. W tym jak i w poprzednich modelach zastosowano bardzo wygodny patent z odpinanym kablem.

Przejdźmy więc teraz do czyszczenia i składania, bo pewnie ten moment jest dla większości z nas bardzo ważnym czynnikiem, którym kierujemy się przy wyborze jakiegokolwiek urządzenia. Opisując poprzednią wersje Yody pisałam, że czyści się ją bardzo łatwo. Była to oczywiście prawda, ale czyszcząc tą prasę mogę śmiało napisać, że jest to jeszcze łatwiejsze niż mogłam to sobie wyobrazić. Cały wał, który wytłacza olej jest na zewnątrz, więc wystarczy jedynie podnieść do góry osłonę, odbezpieczyć uchwyt podtrzymujący wał i go wyciągnąć. Konstruktorzy pominęli w tej wersji jakiekolwiek zakamarki, wszystko dokładnie widać i wszędzie jest swobodny dostęp. Naprawdę wszystko jeszcze łatwiej się rozkłada, czyści i ponownie montuje. Jedyną rzeczą, która zadziwiła mnie trochę w nowej wersji, są przyssawki na spodzie prasy. W domu osobiście nie mam sprzętów, które posiadają takie „nóżki”, ponieważ uważam, że są on trochę niewygodne w użytkowaniu. Za każdym razem jeżeli chce przestawić urządzenie muszę odklejać je od blatów, co nie raz nie jest takie łatwe. Jest to oczywiście moje osobiste zdanie, więc nie należy się tym kierować. Przyznać się też muszę, że po uruchomieniu prasy zrozumiałam sens tych przyssawek. Kiedy prasa zaczyna tłoczyć olej następuje lekkie jej poruszenie. I tu właśnie działają przyssawki zabezpieczając ją przed przesunięciem na blacie. 🙂

Jeżeli chodzi o panel sterowania i tłoczenie Yoda Third ma jedynie 3 przyciski. Jest to duża odmiana po poprzednich wersjach gdzie mieliśmy 5 i 7 programów do różnych typów nasion. Przyciski służą tu jedynie do włączenia/wyłączenia prasy, rewersu (zabezpieczenie i umożliwienie wycofania produktów) i uruchomienia/pauzy procesu tłoczenia. Pominięcie programów do tłoczenia sprawia, że prasa jest dziecinnie łatwa w obsłudze. Zdecydowanie szybciej zaczyna się w niej proces wytłaczania oleju, co jest głównie spowodowane czasem nagrzewania się wału do tłoczenia. W nowej wersji jest on krótszy, ale ma za to bardziej gęste zwoje, co daje podobny efekt tłoczenia. Czas potrzebny na wytłoczenie ok. 100 g produktu to ok. 2 – 4 minut, a temperatura wytłaczanego oleju nie przekracza 40ºCRóżnice w ilości wytłoczonego oleju są minimalne w zależności od surowca, lecz jednak są one na korzyść starszej wersji Yody.

yo

Pojemnik na olej i wytłoki dopasowany jest kształtem do całej prasy. Pojemniki są wysokie i wąskie, tak aby zmieściły się na wysokość i długość pod wystający wał do tłoczenia. Ich kształt jest dobrany tak, aby pasowały do siebie, do silnika i jednocześnie zajmowały jak najmniej miejsca na blacie roboczym. Pojemnik na olej może pomieścić jednorazowo 600 ml. Dodatkowo posiada miarkę z podziałką co 50 ml, która ułatwia określenie ilości wytłoczonego już oleju. Według mnie rozwiązanie w tej wersji jest bardziej wygodne, ponieważ na bieżąco widać ilość oleju. W poprzednich prasach pojemnik na olej włożony jest w specjalny otwór w prasie i aby zobaczyć dokładną jego ilość musimy zatrzymać prasę i wyciągnąć pojemnik na zewnątrz. Bez konieczności wyciągania, możemy jedynie określić ilość oleju na tzw „oko”. Z racji, że pojemnik w poprzednich wersjach umieszczany jest w środku to też jest o połowę mniejszy. Różnica ta co prawda nie jest jakąś yoda-oleumbardzo istotną wadą poprzedniego modelu, ale uważam, to za bardzo dobre rozwiązanie techniczne w nowej wersji. W jednym jak i w drugim zestawie pojemników znajdziemy sitko, które ma za zadanie wyłapać osad tworzący się z wytłaczanych nasion. Z obu pojemników możemy również w bardzo wygodny sposób zlać olej, dzięki wyprofilowanemu lejkowi i ergonomicznemu kształtowi pojemnika.

Jeżeli chodzi o pojemność wsadową jedna i druga prasa może pomieścić podobną ilość. Możemy wsypać ok 400 – 450 g produktu. W nowej prasie zbiornik jest jednak bardziej lejkowaty, wręcz ma pionowe ścianki, więc daje łatwiejsze, samoczynne obsuwanie się ziaren. Kształt zbiornika poprzedniej Yody jest bardziej płaski, dlatego też zastosowano w nim łopatkę, która nasuwa ziarna do otworu. Z doświadczenia mimo wszystko wiem, że niektóre ziarenka potrafią się mocniej zbić i trzeba wtedy otworzyć pokrywę i samodzielnie je nasunąć.
W obu modelach zastosowany jest czujnik bezpieczeństwa i prasa uruchomi się dopiero wtedy gdy górna pokrywa jest zamknięta. Każdy zestaw zawiera również rękawice ochronną do zdejmowania wału i szczoteczkę do czyszczenia. Yoda Third niestety występuje tylko w jednym neutralnym białym kolorze. Inaczej mamy z Yoda gdzie mamy dostępną prawie całą paletę barw: czerwoną, zieloną, pomarańczową, czekoladową i srebrną.

DSC_0046

Uważam, że wprowadzone zmiany w budowie prasy Yoda Third zwiększają komfort i wygodę w używaniu. Sprawiają, że jej obsługa jest jeszcze bardziej prosta, a jej kształt jest bardziej kompaktowy. Pomimo swoich rozmiarów wygląda zgrabnie i nie zajmuje zbyt wiele miejsca na blacie. Jej użytkowanie i czyszczenie jest tak bardzo proste, że na pewno zachęci nas do codziennego korzystania, co po dłuższym czasie odpłaci nam się to na naszym zdrowiu.

No Comments Yet.

Leave a comment